Skocz do zawartości

SIMRACE.PL używa cookies. Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące ciasteczek w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.Proszę zapoznać się z Polityka prywatności żeby uzyskać więcej informacji. Jeśli wyrażasz zgodę i nie chcesz więcej tej informacji kliknij przycisk po prawej:    Akceptuje używanie cookies
Wiadomość powitalna SIMRACE.PL
Zarejestruj się by zyskać dostęp do wszystkich funkcji strony, pytaj, czatuj, udzielaj się na forum. Po prostej rejestracji zyskasz dostęp do pełnych treści oraz kontakt ze społecznością SimRace.pl Wiadomość tylko dla niezarejestrowanych, ZAPRASZAMY!
Logowanie Utwórz konto
Zdjęcie

WTCC - relacje z wyścigów


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
117 odpowiedzi w tym temacie

#31
SzczwanyGapa

SzczwanyGapa

    Szef Night Riders

  • Administrator Ligi
  • 1310 postów
  • PSN id:p_kwiatek
  • LokalizacjaZegrze Płd.
Pewnie każdy miał czarny ekran (ja miałem). Miałeś pecha i Cię wywaliło. Sam się bałem, czy mnie nie wywali.
35i683l.jpg
Spoiler

Mój kanał eu10EdX.png

#32
lauda86

lauda86

    Dyskutant

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 202 postów
  • STEAM ID:Nie pamiętam
  • PSN id:lauda86
  • LokalizacjaSyreni Gród

Ja wczorajsze oba wyścigi przegrałem sam ze sobą.

 

W pierwszym wyścigu byłem najszybszy ale spadłem z pierwszego miejsca na ostatnie. Ktoś zgarnął tabliczkę 150m przed pierwszą szykaną więc spadłem z pierwszego miejsca na ostatnie. :D

 

W drugim wyścigu jechałem trzeci znów kręciłem najlepsze czasy. Wyprzedziłem Finka i miałem już się brać za pogoń za Jankesem, ale do gry znów weszła pierwsza szykana. Zapatrzyłem się na lusterko wsteczne próbowałem w szykanie uciekać w lewo, ale okazało się ze nie ma tam żadnej luki w którą można by się zmieścić i uniknąć uderzenia. Tak więc analogicznie spadłem z drugiego miejsca na ostatnie.

 

Oby więcej coś takiego już mi się nie zdarzyło. Jakiś dramat. :( :( :(



#33
GrimReaper

GrimReaper

    Aba

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 345 postów
  • STEAM ID:grimreaperrobert
  • PSN id:Real_GrimReaper
  • LokalizacjaKraków

Ktoś zgarnął tabliczkę 150m przed pierwszą szykaną więc spadłem z pierwszego miejsca na ostatnie. :D

 

 

 

To ciekawe, też to zauważyłem waląc prosto w betony.

Ciekawsze jest to, że Kwiatek na swoim koncie na Allegro ma do sprzedania:

Super Okazja Jedyne Takie Zobacz tabliczka 150 i 100 wprost z toru Monza.

:O

 

Zmienił taktyka, już nie rozbija. Zabiera punkty hamowania. 

Pewnie teraz wycina sosnę przed nawrotem na 

By zobaczyć linki musisz się Zalogować lub Zarejestrować


Dołączona grafika

#34
SzczwanyGapa

SzczwanyGapa

    Szef Night Riders

  • Administrator Ligi
  • 1310 postów
  • PSN id:p_kwiatek
  • LokalizacjaZegrze Płd.
Ciekawe, bo u mnie ta tabliczka była przez cały czas, na obu wyścigach. Za to wyparowała tabliczka przed Lesmo nr 1.
35i683l.jpg
Spoiler

Mój kanał eu10EdX.png

#35
lauda86

lauda86

    Dyskutant

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 202 postów
  • STEAM ID:Nie pamiętam
  • PSN id:lauda86
  • LokalizacjaSyreni Gród

Ciekawe, bo u mnie ta tabliczka była przez cały czas...

 

To Ciebie tylko bardziej pogrąża. :D



#36
siniak

siniak

    Szara Eminencja Night Riders

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1358 postów
  • PSN id:siniak
  • LokalizacjaKraków

 

Ciekawe, bo u mnie ta tabliczka była przez cały czas...

 

To Ciebie tylko bardziej pogrąża. :D

Hahah Mikołaj +1 :mrgreen: :D  Też zauważyłem brak tabliczki pod koniec wyścigu, no ale pro-driverom nie są one do niczego potrzebne ;)

 

No to ja skreślę pare słów, bo właśnie obczaiłem powtórki

 

W1. Start z P3 (Predo byłeś o 4 tysięczne lepszy na kwali! :P), wejście w szykanę jeszcze ok, ale wtem pojawił się przecinak Finek, który postanowił wykorzystać to miejsce do przeskoczenia kilku pozycji naraz (a co! :P). Jak wiadomo ten sposób zazwyczaj kończy się nie najlepiej i tak też było w tym razem. Mateusz stuknął w dupkę Kwiatka, który siłą uderzenia poleciał na mnie i już miałem uszkodzone prawe przednie koło. Do końca wyścigu rzęził mi FF i żeby jechać prosto musiałem mieć skręconą lekko w prawo kierownicę, ale udało się skończyć wyścig na bardzo dobrym pierwszym miejscu :) Na tej pierwszej szykanie w ogóle podziało się więcej. Wspomniany delFink skończył dość marnie wyobracany i obstukany przez innych, a Predo po uszkodzeniu tylnego koła (przez BMW Angelova) strzelił focha, zaklął siarczyście i opuścił pośpiesznie pokój (Piotrek serio...? To było tylko jedno koło i początek wyścigu. Ja rozumiem, że nie twoja wina, ale to się zdarza, a po rewelacyjnym wyniku z kwalifikacji miałeś spore szanse na dobre miejsce w wyścigu...).

Co do dalszych losów niebieskiej Mazdy to po niedługim czasie udało mi się wyprzedzić nieźle poczynającego sobie ale jednak słabszego w zakrętach team mate w Subaru, po czym został nadany team order (blokada wszystkiego co za nami :P) i od tego momentu nastąpiło powolne ale systematyczne powiększanie odstępu za jadącym na II pozycji Grześka. Meta. Koniec ;)

 

W2. Wygranie pierwszego wyścigu jest fajne, ale wiąże się ze smutnymi konsekwencjami w postaci startu z końca ogona w wyścigu drugim :P Tak jak przypuszczałem i tym razem Prima Variante stała się areną scen akcji rodem z nigeryjskiego kina sensacyjnego. Niektórzy mówią, że to lag, inni że jet lag, a jak dla mnie to Konio po prostu przycisnął trochę za dużo gazu na wyjściu z pierwszego zakrętu szykany i postawiło go bokiem. Natychmiast stał się obiektem ataków pozostałych kolegów z toru, którzy starali się na różne sposoby wybrnąć z tej niespodziewanej sytuacji. Wszystko to sprawiło, że skończył gorzej niż Finek w wyżej opisanej sytuacji na W1. Decyzja Qnia była jednak taka sama jak u Preda - natychmiastowy out of race. Ja postanowiłem prawie się zatrzymać i przeczekać zamieszanie, po czym spokojnie przejechałem obok jak już opadł pył.

Na kolejnym okrążeniu miały miejsce nasze wewnątrz teamowe roszady (Daniel widząc, że naciskam z tyłu, ładnie mnie przepuścił, po czym chyba to samo uczynił Kwiatkowi). Po moim błędzie na Lesmo dogonił i wyprzedził mnie serdeczny kolega w niebieskim BRZ. Niestety okrążenie dalej w tym samym miejscu nastąpiło moje hiper masacrum - czając się za zderzakiem Kwiatka (który z kolei zasadzał się na bytkubę) nieopatrznie najechałem na trawnik, sekundę później leciałem już bokiem na przeciwległą bandę i bum! przód i silnik rozje... chany :( Odbiło mnie na środek toru gdzie jakimś kompletnym cudem ominął mnie Angel (mam nadzieję że nic sobie nie uszkodziłeś bro). Tak, że tego... powoli dotoczyłem się do pita na naprawę. W czasie kiedy moje majstry reperowały Mazdę przeleciał obok na pełnej prędkości Krazio. Wyjeżdżając z pita miałem minutę straty do prowadzącego Janusza z Gdyni. Od tego czasu jechałem już bardzo równo i bez większych błędów, co doprowadziło do dogonienia i wyprzedzenia po dłuższym czasie Przemka z Knurowa i na mecie miałem już jakieś 45 sek straty do zwycięzcy, tak że nawet nie najgorzej.

 

Podsumowując - fajna seria, wyśmienity samochód, tylko apeluję na przyszłość o więcej ostrożności na pierwszym zakręcie po starcie. Był omówione już nieraz, ale niektórzy jeżdżą tak jakby pierwszy zakręt decydował o wszystkim :/


Dołączona grafika

#37
SzczwanyGapa

SzczwanyGapa

    Szef Night Riders

  • Administrator Ligi
  • 1310 postów
  • PSN id:p_kwiatek
  • LokalizacjaZegrze Płd.

miałem uszkodzone prawe przednie koło. Do końca wyścigu rzęził mi FF i żeby jechać prosto musiałem mieć skręconą lekko w prawo kierownicę

Ja miałem uszkodzone lewe tylne koło i żeby jechać prosto musiałem mieć lekko skręconą kierownicę w lewo :D
35i683l.jpg
Spoiler

Mój kanał eu10EdX.png

#38
GTPL_oldboy1957

GTPL_oldboy1957

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 317 postów
  • PSN id:GTPL_oldboy1957
  • LokalizacjaŚwiętochłowice

Ja w W1, na skutek przelotu na niskim pułapie wielozadaniowego F16inek oberwałem rykoszetem i fala uderzeniowa wywaliła mi prawe przednie i silnik aż za grodzenie toru. Dobrze, że ta sama fala dopchała mnie do pit, bo inaczej musiałbym ciągnąć moją beemkę na linie, a "Pudzian" ze mnie żaden.

Ps. Mam pytanie. Zauważyłem, że w trakcie tego karambolu ktoś, nie zauważyłem kto, wcisnął sobie "start" zmieniając się w ducha. Taka operacja pozwala na uniknięcie uszkodzeń i jeśli taki był zamiar "ducha", to nie wiem jak u Was ale u nas jest to karalne.

W sprawie odłączonych w czasie kwali (Janki) u nas generalnie obowiązuje zasada, że każdy zapamiętuje swoje miejsce po kwalifikacjach i restartujemy sam wyścig, w którym wszyscy ustawiają się na torze w/g kolejności po kwali a "wykopany" jedzie z końca stawki. Jeśli zaś ktoś, z dowolnej przyczyny, nie pojechał ani kwali ani W1, to w W2 startuje z PP, bo jest traktowany jak ostatni w W1.

Piszę o tym, bo to było powodem dla którego pisałem przed startem, że Janki powinien jechać z PP.


Użytkownik GTPL_oldboy1957 edytował ten post 21 listopad 2015 17:22


#39
GrimReaper

GrimReaper

    Aba

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 345 postów
  • STEAM ID:grimreaperrobert
  • PSN id:Real_GrimReaper
  • LokalizacjaKraków

Powinno zostać jasno powiedziano co w sytuacji takiej jak znalazł się Jankes. Jedni pisali, że jedzie z PP, inni że ja jadę z PP. Jeszcze ktoś napisał, że ma wszystkich przepuścić. Finał był taki, że nie bardzo wiedziałem jak się mam zachować po starcie. A do tego co zrobi Jankes. Czy mam z nim walczyć o to kto pierwszy wchodzi w zakręt czy ki ch*j a może mnie puści. Finał był taki, że cały czas trzymałem się wewnętrznej. Dojechaliśmy do szykany, Jankes jechał swoje, więc mocno zahamowałem i w moim bagażniku zaparkował mój przyjaciel Finek swoim czarnym jak wungiel panzerwagenem, przy okazji demolując prawy tył mego filigranowego Fuji Heavy Industries. Zanim opanowałem jak prowadzić uszkodzone auto i w którą stronę woli skręcać zdążyłem wpaść w kuwetę. Zyskał na tym Finek Laduda.  udało mi się wrócić na tor przed Adamem. I tak chwilkę jechałem przed nim, potem presja spowodowała że pojechałem za szeroko, zahaczając o trawe. Wróciłem ale Adam bezwzględnie wykorzystując różnice prędkości wyprzedził mnie. No to jadę sobie za nim, za nami dziwnie pusto aż tu nagle, jak za starych dobrych czasów patrzę a tu Lauda tańczy dla mnie. To było miłe, lecz nie zostałem pooglądać aby Oldboy nie uciekł za bardzo bo miło się jechało we tak zacnym towarzystwie. Później zwolniłem, bo za dużo wysiłku kosztowało mnie trzymanie się blisko Adama. Zresztą moje auto od pierwszej szykany nie prowadziło się idealnie i trochę bałem się ewentualnej kolizji. Zwłaszcza, że znosiło mnie trochę przy prawych zakrętach. Trochę zwątpiłem jak zaczął zbliżać się Angelov, ale za jakiś czas znikł. I tak dojechałem 4  :mrgreen:


Dołączona grafika

#40
SzczwanyGapa

SzczwanyGapa

    Szef Night Riders

  • Administrator Ligi
  • 1310 postów
  • PSN id:p_kwiatek
  • LokalizacjaZegrze Płd.

Nie wiem jakim cudem udało mi się pojechać tak szybko w kwalifikacjach, ale uzyskałem czwarty czas i byłem niewiele wolniejszy szybkiego jak djabeł Laudy.

 

Do pierwszego zakrętu pojechałem odważnie, acz z pewnymi obawami, po wewnętrznej. Prawie udało mi się przejechać bez szwanku, ale dostałem strzał w lewe tylne koło. Nie wiem od kogo, ale podejrzewam, że miało to związek z zawieruchą o nazwie Finek :)

Z Siniakiem na plecach rozpocząłem pogoń uciekającym liderem - Laudą, który tę ucieczkę zakończył pakując się w bariery na Retiffilo (brawo ty ;) ).  Pod koniec czwartego okrążenia oddałem prowadzenie Siniakowi, bo mnie wciąż podszczypywał w tyłek na wejściu w Ascari i raz mnie prawie wpakował w kuwetę (tak naprawdę to usłyszałem w słuchawce "Fernando is faster than you"). 

Dwa okrążenia później przysnąłem przed szykaną della Roggia i wyrżnąłem bokiem w bariery, uszkadzając prawe przednie koło. Chwilę później poniosło mnie na wyjściu z Lesmo nr 2. i zatańczyłem Kragonowi (aka Rogue) przed maską, wylądowałem w kuwecie i uszkodziłem lewe przednie koło o bandę. Tak poobijanym Subaru z pierdzącym force feedbackiem dotoczyłem się do boksów. Na świeżym komplecie opon, po pustym torze jechało mi się idealnie. Po pięciu okrążeniach dogoniłem Prezesa i wyprzedziłem go w Curva Grande, czym musiałem go bardzo zezłościć, bo w szykanie Roggia chyba nie hamował, przeleciał obok mnie i wyrżnął w bariery jak dzik w sosnę :)

Niecałe dwa okrążenia później już siedziałem na ogonie Gintokiego walczącego o czwarte miejsce z Bytkubą, z którym wszedłem w Rettifilo bok w bok. W tym miejscu chciałbym wyrazić Kubie wdzięczność za profesjonalną orientację w sytuacji i nie zamknięcie mi drzwi w zakręcie. Z tego wszystkiego przejechałem szykanę zbyt szybko i na jej wyjściu złapałem pobocza i zarzuciło mnie prosto w tylne koło Gintokiego. W sumie to dzięki Gin, bo nie dość że nic sobie wtedy nie uszkodziłem, to te odbicie ustawiło mój samochód w odpowiednim kierunku i mogłem kontynuować jazdę bez zbędnych manewrów kontrujących ;)

Gniotki wyszedł za szeroko z Ascari, Bytkubę wyprzedziłem w tym szybkim lewym zakręcie za Lesmo (Curva del Serraglio). Wyprzedzanie w tym miejscu to dość niebezpieczna sprawa, bo trochę wąsko i można się oszukać (ja po wszystkim musiałem zmieniać zbroję).

Pozostało dowiezienie czwartej lokaty do mety. Gdyby nie błąd, po którym uszkodziłem samochód miałbym szansę na drugą pozycję. Trudno, co poradzisz, jak dla mnie 4. miejsce to dobry wynik.

 

W pierwszej szykanie w rolę Maldonado wcielił się Konioczynka, który postawił swoją Silvę w poprzek toru. Przeczekałem cały karambol, ale i tak prawie rozbiłem się o Angelova i mocne hamowanie zakończyłem manewrem wymijającym w kuwetę. Zaczęła się żmudna pogoń z przedostatniego miejsca. Już na drugim okrążeniu wyprzedziłem Angelova w pierwszej szykanie, Siniaka w Curva Grande i Bytkubę w Serragilo na kolejnym okrążeniu. Jak już wcześniej pisałem, w tym miejscu można się oszukać, a Siniak wyprzedzał na trzeciego, złapał pobocza i spektakularnie rozbił się o bandę.

Na początku czwartego okrążenia chyba przysnąłem, bo zacząłem hamować 50 metrów za późno i tylko cudem nic sobie nie uszkodziłem o barierę. Znowu spadłem za Bytkubę i Angelova. Rogue musiał popełnić jakiś błąd w Lesmo, bo wyprzedziłem go bez żadnego problemu.

Na początku szóstego okrążenia zaprzepaściłem swoje szanse na dobrą pozycję na mecie. Do pierwszej szykany idealnie opóźniłem hamowanie, ale równowaga we wszechświecie została zachowana, bo skręciłem zbyt wcześnie i zatrzymałem się na wewnętrznej barierze uszkadzając silnik i przednie koła. Tylko "cudem" Rogue we mnie nie uderzył. W Parabolice wyprzedził mnie Krazio, a ja dotoczyłem się do swoich mechaników. Dopiero na 9. okrążeniu dogoniłem Kubę i zająłem 9. miejsce, które dowiózłbym do mety gdybym nie był debilem, ale o tym zaraz. Do końca wyścigu patrzyłem jak moja przewaga na szybkim jak djabeł Laudą topnieje w szybkim tempie, ale na przedostatnim okrążeniu gdzieś musiał popełnić błąd, bo zniknął mi z radarów. Co z tego skoro ubzdurałem sobie, że na metę wjadę bokiem, ale na prostej start-meta jest nakićkane tyle tych kresek, że zrobiłem to z 200 metrów zbyt wcześnie i zanim wygrzebałem się z trawnika Lexus przemknął, a odgłos jego silnika zagłuszał rubaszny śmiech Laudy.

Mogło być lepiej :(

 

Co do sytuacji dyskusyjnych:

 

1. Jankes

Po wyrzuceniu Jankesa podczas odliczania kwalifikacje powinny zostać powtórzone. Dziwne, że jedyne co Janusz pisał na czacie, to "panowie co jest, nie mogliście poczekać minutę?". Wydaje mi się, że jednak nie było go na torze gdy rozpoczęło się odliczanie albo spóźnił się z wejściem na tor, próbował to zrobić gdy odliczanie już trwało i gra go nie wpuściła. W takiej sytuacji powinien spamować czat, żeby zacząć od nowa, a na pewno by się doczekał.

Pomijając to wszystko, to dobrze się stało, że do drugiego wyścigu ruszał z PP, bo w sumie pierwszy wyścig ukończył na ostatniej pozycji.

 

2. Duchy.

Zmienianie się w ducha celem uniknięcia kolizji powinno być karane dyskwalifikacją, bo jest to jawne oszustwo. Pomijam fakt, gdy ktoś chce się dotoczyć do garażu mocno poobijanym samochodem i wciska start, żeby nie stwarzać zagrożenia dla mijających go, ale włączanie ghost mode, żeby się nie rozbić to brudna zagrywka. Właśnie takim "cudem" Rogue nie wbił się we mnie na drugim wyścigu.

 

3. Pierwszy zakręt.

W pierwszym zakręcie zawsze jest ciasno i niebezpiecznie, ale niektórzy zapominają że wyścig to coś więcej niż wysforowanie się na dogodną pozycję w pierwszych jego sekundach. Wiadomo, że jadąc za kimś trzeba hamować trochę wcześniej, a jadąc za kimś kto jeszcza ma kogoś przed sobą, to już w ogóle trzeba zwolnić. Po drugie, z racji, że jest tłoczno trzeba pierwszy zakręt pokonać trochę jak rondo:

- będąc na wewnętrznej pojechać ciasno, nie wyjeżdżając szeroko

- będąc na zewnętrznej pojechać szeroko, nie zaciskając

- jadąc w środku, nie zaciskać ani nie wyjeżdżać szeroko

Czyli jak po rondzie trzypasmowym: każdy trzyma się swojego pasa. Oczywiście wyścig to nie jazda do pracy i nie ma się co cackać :)


35i683l.jpg
Spoiler

Mój kanał eu10EdX.png

#41
puzel

puzel

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 288 postów
  • PSN id:puzel_
  • LokalizacjaPoznań

W1. Kwalifikacje poszły jak poszły, ale dużo więcej się nie spodziewałem po tym jak sobie ustawiłem samochód. Jednak sety z neta nie zawsze działają choćby przejrzeć ich dziesiątki :P. Na samym starcie Kragona trochę rzuciło i się do mnie przykleił. Potem ostrożne hamowanie bo się zrobiło gęsto po torpedoFinku :D Ale i tak nie obyło się bez przygód. U mnie na powtórce Predo jedziesz powoli bo się wszyscy o siebie lekko o siebie obijają, więc dostosowałem się do tej prędkości a potem nagle zatrzymało Cię w miejscu dlatego dostałeś strzała w koło. Mimo, że ustawiłem hamulce na 8/10 to nie da się zatrzymać auta nagle w miejscu. Przepraszam Cię za to, ale z drugiej strony każdy jeden będący na moim miejscu by w Ciebie przydzwonił. Od takich błędów gry/lagów nie da się uchronić.

Po wyjeździe z szykany Kragon zrobił drugie podejście do mojego prawego boku i upierniczył mi koło wychodząc z ducha. Podczas ogarniania nowego modelu jazdy zostawiłem za dużo miejsca po wewnętrznej i bez problemu wykorzystał to Przemek z Knurowa. Na 5 okrążeniu Przemek złapał spina i tak zadymił, że nie widziałem gdzie dokładnie jest.

 

Załączony plik  4.jpg   70,19 KB   4 Ilość pobrań

 

I nagle się pojawił przecinając mi tor jazdy na wstecznym Uciekając w kuwetę i tak go przytarłem uszkadzając go i doprawiając sobie drugie koło na resztę wyścigu :P Po drodze minąłem jeszcze mojego uszkodzonego team matesa Kwiatka i dowiozłem swoje P3 do końca walcząc z utrzymaniem samochodu w linii prostej.

 

 

 

W2. Spodziewałem się tego, że na pierwszej szykanie znów będzie bałagan więc odpuściłem tam jakąkolwiek walkę, ale i tak po moimi kołami znalazł się poprzepchany jak wór ziemniaków Konio. Potem dohamowanie do drugiej szykany i poczułem jak mi się ktoś przykleja do zderzaka :P Patrzę a to Siniak. Nie namyślając się długo puściłem go najszybciej jak to możliwe aby gnał do przodu po kolejne pozycje :D (to było na pierwszym lapie a nie na drugim :P) Na 2 okrążeniu przed dohamowaniem do tej nieszczęsnej pierwszej szykany wyciął mnie bezproblemowo Kwiatek. No i byliśmy ustawieni w dobrej kolejności, trójka Grzmotów od P8 do P10 i jechaliśmy na podbój :D

Trzecie okrążenie- Siniak najechał na trawnik i zaczął tańczyć po torze od lewej do prawej :P Tu naprawdę cudem go wyminąłem.

 

Załączony plik  1.jpg   111,27 KB   4 Ilość pobrań

 

Załączony plik  2.jpg   89,53 KB   4 Ilość pobrań

 

Załączony plik  3.jpg   99,03 KB   5 Ilość pobrań

 

Potem przez pół wyścigu walczyłem z Kragonem. Fajna zabawa w blokowanie szybszych(oczywiście zgodnie z CRC) :D Ale na końcu odpuściłem bo zamykanie komuś drogi tak, że prawdopodobnie poleci na trawnik albo uszkodzi nas obu to już lekka chamówa ;)

 

P.S. Kwiat czekam na Twojego filma :D

 

 

 



#42
bytkuba

bytkuba

    Dyskutant

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 244 postów
  • PSN id:bytkuba
Gintoki pochwal się jak ładnie ścinałeś zakręty.

#43
-Gin

-Gin

    Dyskutant

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 197 postów
  • STEAM ID:gintoki520d
  • PSN id:Gintoki520
  • LokalizacjaBrzeg

Chciałem iść zdjęcia zrobić ale nie zapisałem powtórki, wybacz. Wytłumaczyłem się z tego post wcześniej, serio, chcesz seta? Swoją drogą, jakoś jak pewna osoba robiła sobie wyjazdy na red bullu na te betonowe pobocza grubo ponad 5 metrów od linii toru to nikt nic nie mówił. Świadomy byłem tego że moja linia tak nie do końca się zgadzała z uszkodzonym kołem więc nawet gdybym Cię wyprzedził to i tak bym oddał pozycje więc odbij. Jak Ci tak bardzo zależy to dobrowolnie organizator może mi dać 30 sekund kary a nawet DNF, nie zależy mi. Poczujesz się spełniony wtedy?


cast_lineup.jpg


#44
bytkuba

bytkuba

    Dyskutant

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 244 postów
  • PSN id:bytkuba
Już bez przesady Gintoki. Sam święty nie byłem. Sam czasami zakręty za bardzo ścinałem. Drogę ci zjeżdżałem. Teraz już wiem dlaczego tak ścinałeś i co byś zrobił gdybyś mnie wyprzedził. Sam też byłem uszkodzony.

Użytkownik bytkuba edytował ten post 22 listopad 2015 10:49


#45
Konioczynka

Konioczynka

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 382 postów
  • PSN id:Konioczynka
  • LokalizacjaWarszawa
To musiały być lagi bo po pierwszym wyścigu bylem wkurwiony ze tak delikatnie w ta szykane ostrożnie wchodzę a i tak oberwalem. W drugim wyscigu zacząłem hamować wczesniej ale slabiej żeby mi w doopsko nie wjechali, a mialem zniszczone wszystko. A ze znów jazda 20min samotnie mnie nie bawila to poszedłem na planszowke ;)

post-8-0-44710300-1417029428.jpg

 





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych