Skocz do zawartości

SIMRACE.PL używa cookies. Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące ciasteczek w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.Proszę zapoznać się z Polityka prywatności żeby uzyskać więcej informacji. Jeśli wyrażasz zgodę i nie chcesz więcej tej informacji kliknij przycisk po prawej:    Akceptuje używanie cookies
Wiadomość powitalna SIMRACE.PL
Zarejestruj się by zyskać dostęp do wszystkich funkcji strony, pytaj, czatuj, udzielaj się na forum. Po prostej rejestracji zyskasz dostęp do pełnych treści oraz kontakt ze społecznością SimRace.pl Wiadomość tylko dla niezarejestrowanych, ZAPRASZAMY!
Logowanie Utwórz konto

Zobacz inną zawartość



Szukaj wpisów




* * * * *

Recenzja Project CARS


Premiera Project CARS już za nami, więc redakcja SimRace.pl postanowiła zebrać wszystkie pozytywne, jak i negatywne opinie na temat tej gry i umieścić je w jednym miejscu pod spójnym tekstem. Zapraszamy do przeczytania recenzji Project CARS!

Fizyka jazdy


Zacznę od najważniejszego elementu gry, czyli jak się właściwie jeździ. Ogólna fizyka pojazdów jest po prostu świetna - nie ma określonego schematu dla wszystkich aut bo każdym jeździ się inaczej niezależnie od ich konfiguracji. Spośród tylnonapędowców inaczej jeździ się nowszymi autami GT3, które dzięki swojej aerodynamice są przyklejone do asfaltu, a inaczej historycznymi autami z Grupy 5 - zaś spośród nich jest stosowna różnica między Fordem Capri a BMW 320 E21.
Ten pierwszy jest o wiele bardziej porywczy i dostaje niezłego kopa od turbiny po przekroczeniu pewnych obrotów, natomiast bawarka cech*je się wyważeniem i harmonią, choć w podbramkowych sytuacjach również pokazuje pazur.
To jeden z wielu przykładów i naprawdę nie ma sensu opisywać wszystkich bo zajęło by to zbyt dużo czasu, a uwierzcie że powyższym sposobem można opisać każde auto. To ogromny plus dla Project CARS bo szczerze mówiąc nigdzie nie widziałem tak zróżnicowanych samochodów.

Teraz parę słów o wpływie nawierzchni na jazdę. Ta część jest dobrze zrobiona choć nie idealnie, bo jedynym minusem jest przeczepność, która przy niektórych autach jest niestety zbyt duża. Powiem tak - nie jeździłem nigdy Mercedesem SLS, ale znając go z innych simów auto te powinno być dużo bardziej nadsterowne. Kiedy w końcu uda nam się ustawić FFB pod nasz styl jazdy, gra będzie satysfakcjonująca.

Jazda na mokrym to już zupełnie inna bajka. To takie moje osobiste rozdwojenie jaźni i nie wiem co o tym napisać. Jednocześnie auta zachowują się świetnie - chwila nieuwagi i lądujemy na piasku. Póki się nie nauczymy szacunku do pedału gazu, póty nie będziemy mogli spokojnie przejechać takiego wyścigu.
Z drugiej strony, ten cały realizm... boli, bo najwzwyklej w świecie nie daje sobię rady. Wkurzam się, bo sztorm nie wybacza ani jednego błędu - wejdziesz zbyt szybko w zakręt?
Nie przyhamujesz, bo jak naciśniesz hamulec deczko mocniej niż zwykle to blokują Ci się heble i w rezultacie jedziesz prosto. Ale też nie skręcisz, bo przy wysokiej prędkości koła złapią poślizg i w rezultacie jedziesz prosto. A przy połączeniu obu tych manewrów, nie zgadniecie, ale też pojedziecie prosto.

Prowadzenie również zmienia się na konkretnych torach. Przykładowo na starym Nordschleife przy odpowiednio ustawionym FFB można odczuć każdą, pojedynczą dziurę. Czuć że ten tor ma prawie sto lat.
Odwrotna sprawa ma się na nowszych torach, takich jak Dubai Autodrome gdzie jedziemy jak po stole. Tak można podzielić wszystkie tory, bo różne są odczucia na torach nowych, starych, na drogach oraz na małych torach klubowych.

Warto zauważyć że tylko cztery brytyjskie były skanowane laserowo, a mimo to niemiecki kierowca wyścigowy Rene Rast ustanowił w swoim aucie LMP1 niemalże identyczny rekord w grze, jak i w rzeczywistości - różnica wyniosła tylko 00,070
sekund! To jeden z przykładów jak wiernie odwzorowano fizykę jak i same tory.




Dołączona grafika


Oprawa audiowizualna


W tym aspekcie Project CARS nie ma sobie równych. Gra nie bez powodu jest nazywana najładniejszą wyścigówką 2015 roku. Tory są wiernie odwzorowane - jedne mają wyrazisty czarny asfalt, gęstą zieleń i piękne nowoczesne budynki dookoła, zaś po innych widać że są stare i niezadbane.
Dla przykładu wezmę Nordschleife, który - jak wiele innych torów - świetnie odwzorowuje swój realny, surowy (w tym wypadku) klimat. Kiedy jedziemy, czując tą dotkniętą czasem, dziurawą drogę, popękany i popisany asfalt, widząc wokoło tylko piękną naturę - możemy odczuć, że jesteśmy sami na ponad 20-kilometrowej, niebezpiecznej pętli. Kółko na Nordschleife w Project CARS to niezapomniane przeżycie.

Auta również są pieknie odwzorowane. Wystarczy wsiąść w Lotusa 49 na jakimkolwiek torze, ustawić kamerę zza auta i możemy podziwiać świeciące się w blasku słońca części silnika, zawieszenia czy skrzynie biegów - a wszystko to pracuje i się kręci. Efekt jest piorunujący i zdumiewający.

Pora na opis pogody, która jest kolejnym graficznym cudem. Warunków pogodowych mamy całkiem sporo - od czystego nieba poprzez stopniowe, coraz wyższe zachmurzenia, mżawkę i kilka większych opadów deszczu oraz burzy z piorunami, kończąc na kilku rodzajach mgły - a wśród nich nawet mgła z deszczem. Cóż tu więcej mówić - od wyboru do koloru.
Oczywiście nie ma śniegu z oczywistych nam powodów, ale to nie powinno nikogo dziwić. Aha, no i pory dnia oczywiście też są - możemy sobie ustawić dowolną godzinę.
Wszystko wygląda fenomenalnie. Słońce pod odpowiednim kątem rzuca piękne cienie, kiedy pada deszcz możemy ujrzeć multum kałuż i bez wycieraczek się nie obejdzie, zaś przy mocniejszej mgle trudno zobaczyć najbliższy zakręt. Krótko mówiąc - efektywnie i efektownie.
Dorzucę jeszcze ciekawostkę: jak wiemy zimową porą na naszym kontynencie dzień trwa krócej, zaś latem dłużej - nawet o taki detal zadbano w pCars. Ustawiając godzinę 17:00 w styczniu jest już ciemno, zaś w sierpniu nawet o 20:00 możemy jechać bez świateł.

Tyle jeżeli chodzi o grafikę - pora na dźwięk. Ten aspekt jest po prostu dobry. Nie jest to eden dla uszu jak w R3E, ale mamy do czynienia z zadowalającą jakością. Każde auto brzmi inaczej i jest na swój sposób charakterystyczne, a odgłosy kompresorów i turbin dobrze wypełniają tło. V8 z Formuły 1 drze się jak powinno, podczas gdy V8 w Mustangu miłuje nas swoim bulgotem. Jednym słowem - każdy fan motoryzacji powinien odnaleźć się w tej ścieżce dźwiękowej.




Dołączona grafika


Zawartość


Pierw auta - jest zarówno dobrze i nie. Można powiedzieć że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dla przeciętnego gracza będzie ich mało. Dla gracza gatunku sim jest tego dużo, ponieważ biorąc pod uwagę fizykę, nauczenie się jazdy każdym autem zajmie bardzo dużo czasu. Jaka jest moja perspektywa?
Ano trochę to pierwsze i trochę to drugie. Ogólnie to brakuje mi najbardziej kultowych modeli jak Nissan GTR, jakiegoś Lamborghini lub Ferrari, jakiejś M3 lub M5 (ponieważ szanujmy się, ale 1M to chyba najbardziej nudne auto od M GmbH) i jeszcze kilku. Ale doceniam też fakt, że każde z aktualnej listy aut prowadzi się inaczej i jako tako nie narzekam, bo zrozumienie w pełni każdego pojazdu zajmie mi setki kilometrów.

Zaś tory to jeden z największych plusów Project CARS. Jest ich ponad 30 i prawie wszystkie są na licencjach. Możemy przebierać w najbardziej znakomitych i sławnych torach ze wszystkich epok - Nordschleife, Monza, Spa, Le Mans, Silverstone czy Watkins Glen. Jest tego mnóstwo, a twórcy poszli zarówno w ilość jak i jakość, co cieszy.




Dołączona grafika


Tryb jednoosobowy


Tryb dla jednego gracza można podzielić na kilka mniejszych trybów - mamy karierę, wolny weekend i trening. Sposób w jaki jest zrobiona kariera wydaje się nowatorski i kontrowersyjny - bo taki jest, i tak samo jak w przypadku listy aut, kariera znajdzie uznanie u jednych i tęsknotę za wywalczeniem swojej drogi u innych. Rzecz biorąc nie mamy żadnej motywacji, bo już w pierwszym sezonie możemy podpisać kontrakt w LMP1 lub Formule 1 i po prostu jeździć.
Gra stawia na radość z jazdy, wobec czego nie zobaczymy tu żadnej formy kupowania aut, zarobków czy wspinania się coraz wyżej w drabinie motorsportu.

Wolny weekend to... wolny weekend. Ustawiamy sobie klasę aut, tor, czas trwania poszczególnych sesji, pogodę i jedziemy. Nic więcej, nic mniej. A trening to zwykłe poddawanie próbie naszych umiejętności, jak i ich doszlifowanie. Wybieramy auto, tor, warunki i kręcimy kółko za kółkiem.

Wypowiem się jeszcze troche o AI, bo nie są to bezmyślne boty kręcące cały czas hot lapy na wyścigu. W sesji treningowej komputerowi kierowcy nie jeżdżą bezmyślnie, tylko kręcą 2-3 okrążenia po czym zjeżdżają do boksów, coś poprawiają, wyjeżdżają i bum - nagle mają lepszy czas o 1,3 sekundy.
Weekend żyje swoim życiem - widać że ekipa pracuje nad autem, a kierowca im podpowiada co i jak. W kwalifikacjach już każdy daje z siebie wszystko, i z progresją czasu wychodzi im to coraz lepiej. Zaś na wyścigach może się sporo dziać.
AI nie jeździ po sznurku i nie usuwa się z naszego toru jazdy, tylko zaciekle walczy na zakrętach o swoją pozycję. Niektórzy kierowcy są agresywni, inni nie. I jak to bywa w motorsporcie - błędy popełnia każdy. Tak, nawet komputer.

Napomknę jeszcze o trybie foto, który rzecz ujmując jest po prostu słaby. Nie jestem co prawda ekspertem w dziedzinie fotografii, choć wychowałem się na photomode z serii Forza i pstryknąłem prawie 400 zdjęć.
Po pierwsze - manipulacja kadrem. Nie dość że jesteśmy zablokowani na swoim aucie, nie ma możliwości obrotu kamery pod odpowiednim kątem, to możliwości oddalenia i skupienia obrazu są mizerne.
Po drugie - ustawienia kamery. Dostępne filtry są zadowalające, ale brakuje takich opcji jak ostrość czy samodzielne ustawianie barw - sepia, kontrast i tak dalej. Jednym słowem tryb fotograficzny to dla mnie porażka.

Ciekawostka: kiedy ścigamy się przykładowo na brytyjskim torze, to kierowcy brytyjscy osiągną lepsze wyniki niż na torach za granicami swej ojczyzny. Całkiem fajny, realny ficzer.




Dołączona grafika


Tryb wieloosobowy


Tutaj w sumie nie można zbyt wiele napisać. Jest po prostu dobrze - ze strony społecznościowej serwer może założyć każdy i otworzyć go dla każdego gracza. Ja mam za sobą kilka właśnie takich gier z randomowymi graczami, plus jeden nasz forumowy event i muszę powiedzieć że zabawa jest przednia. Z dobrą ekipą można liczyć na fajną rywalizację, co każdemu polecam.
Dodam, że gra ma inteligenty system reputacji i oceny. Kiedy któryś z graczy rozwala wyścig i robi karambol jego reputacja spada, przez co nie może on wejść na serwery dla graczy z wysokim ilorazem reputacji - którzy oczywiście jeżdżą czysto.




Dołączona grafika



Ocena


Dla mnie Project CARS jest czymś na co po prostu czekałem. Jak dla mnie jest tutaj ogrom zalet, ale nie zakrywają one jednak kilku wad - głównie listy aut czy trybu fotograficznego. Mimo wszystko w moim mniemaniu pCars wyznacza nowe standardy w grach simracingowych, stając się wzorem i wywierając silną presję na konkurencji. Odnajdzie się tutaj każdy fan motoryzacji i motorsportu - jedyne co trzeba to opanować kierownicę lub ustawić odpowiednio pada aby cieszyć się jazdą. Co do samej jazdy to pasuje do niej określenie easy to learn, hard to master.

5 Komentarze

Bardzo trafne podsumowanie easy to learn, hard to master. Fajna recka GTR!

Zdjęcie
CorradoSKJ
15:02 22 maj 2015

Też mi się podoba zarówno recka jak i gra, świetne połączenie realu z fanem, nie jest to hardcorowa symulacja, ale to produkt który miał się sprzedać, a widocznie konsumentów na takie produkcje mamy za mało. Mnie w grze na negatyw razi strasznie coś co się spodobało wielu, coś czym się przechwalali na lewo i prawo SMS, właśnie deszcz, krople deszczu itp itd, to poprostu krople statyczne które ni jak się mają do prędkości czy wycieraczek, to taki efekt jakbyśmy stali, a wiemy, że można to zrobić dobrze, porównajcie sobie efekt dzeszczu w DriveClub. 

Co do deszczu to zgadzam sie w 100%, wyglada tandetnie... wzorem wszystkich gier jak o deszcze chodzi powinien byc Driveclub.... cala gra jak najbardziej pozytywna, ma swoje minusy i braki ale ktora gra ich nie ma? Jesli chodzi o grywalnosc to chyba najlepsza gra wyscigowa do scigania sie online ze znajomymi, wyzwania ligowe itp. Recenzja tez jak najbardziej zasluguje na brawa, fajnie to wszystko napisales :)

Te krople to widać tylko jak obserwować nagranie, samemu jadąc kompletnie pomijalne dla mnie.

Recka spoko, można by doać jeszcze coś o wyzwaniach społecznościowych czy trybie rankingów w próbie czasowej. Dla mnie aktualnie największym rozczarowaniem jest tryb kariery. Liczyłem na naprawdę fajnie rozbudowaną zabawę a dostałem suchy produkt nie wnoszący nic specjalnego do gry. Co do trybu foto i powtórek to zakładam, że możemy liczyć na poprawki. Póki co i tak jest sporo zabawy więc zapraszam na eventy jakie co tydzień organizujemy.