Skocz do zawartości

SIMRACE.PL używa cookies. Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące ciasteczek w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.Proszę zapoznać się z Polityka prywatności żeby uzyskać więcej informacji. Jeśli wyrażasz zgodę i nie chcesz więcej tej informacji kliknij przycisk po prawej:    Akceptuje używanie cookies
Witaj na SIMRACE.PL
Fajnie, że do nas trafiłeś. Żeby zobaczyć wszystkie treści musisz posiadać konto.
ZALOGUJ ZAŁÓŻ KONTO
* * * * *

Podsumowanie rynku gier samochodowych i wyścigowych w 2015 roku


Podsumowanie roku 2015 w branży gier. Do artykułu znajdziecie na końcu ankietę.
Będzie ściana tekstu. I tym razem bez obrazków. Symulatory to nie są gierki z doskoku na 5min, więc i na małe omówienie zapraszam bez pośpiechu.

Dla gier wyścigowych i samochodowych był to rok olbrzymich nadziei. 2015 dość pospiesznie zaczął Kunos decydując się wskoczyć w Golda z Assetto Corsa w grudniu 2014. Wydaje się że chcieli koniecznie zdąrzyć przed Project CARS które musiało zaliczyć i zaliczyło obsuwę z jesieni 2014 na marzec 2015. Czego zresztą i tak nie dało się dotrzymać bo gra finalnie ukazała się w maju. Oba tytuły dobrze znaliśmy z otwartych bet. Zresztą wersje finalne śmiało można również do nich zakwalifikować.
W wielu aspektach to gry podobne choć przygotowywane w zupełnie różnych warunkach. Kunos małe studio przytulone do toru Vallelunga pod Rzymem, którego największa zaleta to umowy partnerskie z Ferrari i doświadczenia z wcześniejszego netKar Pro. Slightly Mad Studios wskoczyło w jeszcze głębsza wodę porywając się na własną platformę crowdfuningową WMD oraz większym budżetem z wszystkimi tego zaletami i wadami. Dla nas graczy ma to mniejsze znaczenie, ale kuriozalnie po paru miesiącach od debiutu to małe Kunos wydaje się systematycznie realizować swoje założenia, dowożąc co zaplanowali. Może nie zawsze jest to to czego oczekujemy, ale nie można zarzucić że tytuł nie rozwija się stabilnie. SMS tymczasem po szaleństwie przygotowania gry od razu na wszystkie platformy wzięło się dziko do łatania produktu. W międzyczasie publikując kolejne, dość nieskładne paczki DLC i seryjne patche łatające...patche. W przyszłym roku Assetto ma także wejść na konsole i powiem szczerze, że niczego się tak nie boję jak powtórzenia chaosu z pCARS. Chcielibyśmy żeby dla nas najważniejsze gry były na poziomie AAA, takie są oczekiwania rynku, duże budżety, wysokie oczekiwania, nie ma tu miejsca na przypadkowość. Ale czy dla symulatorów to na pewno lepiej? Czy wejście w rynek masowy na pewno im posłuży? Jeszce rok temu byłem o tym przekonany. Większa pula graczy to wyższe wpływy i szansa na wyższy poziom produktu. Ale obserwując rozwój pCARS i wpływ społeczności na np. fizykę opon (konkretnie ich grzanie w patchu 6.0 - 7.0) zaczynam w to wątpić.

Godzenie wymagań rynku konsolowego i PC było w tym roku widoczne i problematyczne jak nigdy. Technicznie next-gen zostały już 3-4 lata do tyłu i nie tylko w grach wyścigowych praktycznie wszystkie debiuty na PS4 i X1 miały problem ze stabilnością lub czymś więcej niż 30 klatek w 900/1080p. Kończąc temat pCARS, z wielkich oczekiwań i obietnic coraz więcej odpadło przez 8 miesięcy rozwoju post release. Miały być dopracowane pity, zaawansowana zmienna pogoda, możliwość zmiany kierowców w trakcie eventów endurance, aparat pozwalający wyzyskać niesamowicie realistyczne zdjęcia i filmy i mnóstwo innych ficzerów o których już nawet nie pamiętam. Zamiast tego są wciąż randomowe bugi, problem z oponami, ich zmianą z deszcz na suche, z pitami, z niedokończonymi flagami żeby nie wspomnieć nieakceptowalnego jednego slotu na zapis tuningu, fatalnego UI czy HUDa lub kompletnie spłyconych niefunkcjonalnych dla lig powtórek. W tym czasie Assetto wydaje się opanowało swój największy problem z netcodem i kolizjami a do tego znacząco poprawiło się pod względem optymalizacji i jakości wizualnej.

2015 - jak trochę na wyrost mi się napisało na początku roku - "może być rokiem gier rajdowych". I faktycznie, wyskakujący z kapelusza Dirt Rally okazał się czarnym koniem. Jest to aktualnie najszybciej rozwijający się i zdobywający popularność tytuł. Pamiętam nie tak dawno Codies pytali na blogu jakiej gry oczekują gracze. Powrótu do funu Colina, porządnego sima rajdowego czy kolejnego taśmowo klepanego konsolnika pseudo WRC? Odpowiedzi były jednoznaczne. I oto niecały rok potem publikują Dirt Rally, który od razu zyskał dużą sympatię. Poza odcinkami A do B mamy tryb rallycross a zapowiada się jeszcze więcej. Czyli, że da się jeszcze przygotować grę bez 3 lat bety i nawet ją porządnie wydać?

Z bety wyszedł też The Crew i w trakcie roku rozwinął się ładnie o duży dodatek Wild Run. Wszystko to kosztuje, ale ma swoich zagorzałych zwolenników. Niestety nie miałem czasu ograć, może koledzy dodadzą parę uwag?
Był to też rok paru tytułów które przeszły bez większego echa. Kolejne F1, kolejne WRC czy jego mutacje jak Sebastien Loeb Rally. O NFS trudno coś więcej powiedzieć bo zadebiutował jedynie na konsolach, na komputerach zobaczymy go w na początku 2016. Aktualnie wiadomo, że nie jest też wolny od ograniczeń jak ilość slotów na samochody, czy dostępnych opcji tuningu.

A propos konsol, sam wiązałem duże oczekiwania z Forza Motorsport 6, po fiasku części 5 debiutującej razem z next genami miałem nadzieje na mały powrót do klimatu FM4, rozbudowanych opcji społecznościowych i wszystkiego tego z czego ta gra słynęła. Skończyło się raczej na rozczarowaniu, bolesnym bo nowe kierownice wymagane przez konsolę okazały się po prostu bardzo słabo oprogramowane przez T10 a i sama fizyka współpracuje po prostu dużo lepiej z padami.

Na PS4 nareszcie dopracowany został luźniejszy Drive Club. Debiutujący w 2014 roku doczekał się szeregu dużych updatów i dodatków i wreszcie stanął na nogi. Czy w przyszłym roku gracze doczekają się nowej odsłony Gran Turismo do pary?
Wracając na PCty, woltę przeprowadziło też brazylijskie studio Reiza, zamiast budować nowy tytuł, postanowiło poprosić graczy o wsparcie finansowe, wykupiło pełne prawa do silnika ISIMotor (rF) i postanowili jeszcze popracować nad Stock Car. Nowa gra zapowiadana jest gdzieś w przyszłym roku.

Tymczasem najpierw rFactor a potem i rFactor 2 przeniosły się na Steam, co część z graczy uznała za zbawienie. Z pewnością updaty i utrzymanie porządku będzie na tej platformie łatwiejsze. Ale nie ma co ukrywać, że młodości drugiej a może i trzeciej to nie wróci. Nie zmienia to faktu, że latem rFactor zanotował renesans. Kiedy nowsze gry cierpiały na problemy wieku dziecięcego, sporo graczy wróciło do ligowej jazdy właśnie w tych sprawdzonych grach.

Także iRacing systematycznie się rozbudowuje. Aż trudno uwierzyć, że dopiero teraz wypuścili laserowo skanowany Nurburgring Nordshleife, pracują też nad dynamiczną nawierzchnią. Mimo że dostęp jest płatny w skali miesięcznej, ponad 25 000 simracerów stale pojawia się na torach iRMS.

R3E po przejęciu przez studio Sector3 (w 2014) także się systematycznie rozrasta. Studio ma zdaje się zdecydowanie najlepszą strategię wypuszczania tematycznych, kompletnych DLC jak DTM czy WTCC. Z najlepszym w branży dźwiękiem idzie w parze wysoki poziom graficzny nowych torów. Wciąż jednak jest to "najdziwniejsza" gra wyścigowa, z osobliwym menu, reklamami w loadingach i contentem dostępnym za oryginalne punkty przeliczane na prawdziwą gotówkę, wystawianym co i raz na promocje i przeceny. Trudno się w tym wszystkim połapać.
Wypadało by też wspomniec o luźniejszym Wreckfest, potencjalny Flat Out 3 stał się w międzyczasie czymś w rodzaju symulatora Folk Race ale Bugbear pracują nad nią już tak długo że dosłownie zapomniałem o czym to wogóle miało być. Na Steam pojawia się w recenzjach termin: abandonware...

W swoim tempie rosną też gry samochodowe choć niekoniecznie wyścigowe. Euro Track Simulator 2 ma
swoich wiernych fanów jazdy truckiem, ekonomią i zarządzania biznesem transportowym. Na horyzoncie jest już następna część z trasami w Ameryce.
Także fajni mozolnego taplania się w błocku w Spin Tires mają co robić, choć nowych map wciąż jak na lekarstwo. Środowisko otwarte na mody to duże zalety tych produkcji.

Czego możemy oczekiwać w 2016 roku? Przypuszczalnie będzie to rok mozolnych poprawek dla jednych i drukowania DLC dla innych. Wydarzeniem sezonu będzie zapewne wejście Assetto na konsole. Z dużych tytułów gdzieś tam za 2 lata można najwcześniej spodziewać się Project CARS 2, nad którym prace już rozpoczęte, GT7 oraz następcy Stock Car. Standardowo na jesień pojawi się Horizon 3 na XBOX ONE i pewnie kolejne F1. Jeśli ktoś zdecyduje się wydać nową grę symulacyjną, to raczej nic o tym w tej chwili nie wiadomo. W sumie gdzieś w międzyczasie przepadł free2play World of Speed od SMS, może projekt wróci?


Podsumowując ostatnie 12 miesięcy, mimo wielu przygód związanych z rozwojem gier, w które i my gracze jesteśmy uwikłani jako uczestnicy bet lub innego early access, był to świetny rok w którym konkurencja wymusza ciągły rozwój, developerzy wręcz przelicytowują się w obwieszczaniu nowego contentu a cały rynek zdecydowanie poszedł do przodu.

Zakończę moim ostatnio ulubionym mottem : nie ma gier idealnych, tylko my się w nie za bardzo wkręcamy. W końcu to tylko...gry?

Do zobaczenia na gridzie i Najlepszego w 2016 drodzy ściganci!

3 Komentarze

Zapraszam też do ankiety

http://simrace.pl/fo...ików-simracepl/

Zdjęcie
CorradoSKJ
00:50 24 gru 2015

Dirt Rally - hmmm to nie jest gra, to przykład i wzór tego jak Early Acces powinno wyglądać, grę którą każdy na początku traktował jako chwyt marketingowy mający na celu przywrócić świetność Codies, zaskoczenie i to pełne, zamiast prowadzenia badań rynkowych przez jakiegoś samozwańczego analityka zapytali graczy, potem to wprowadzili no i się sprawdziło, proste rozwiązanie za to jakie skuteczne. Bez wątpienia symulator roku.

The Crew, gra przyjemna choć w naszym środowisku chłodno przyjęta, oczekiwania całkowicie inne, ale nie można zaprzeczyć że najlepszy otwarty świat w grze wyścigowej dotychczas, zręcznościówka w którą chętnie zagrywam się na kierownicy. Dodatek Wild Run to rozszerzenie do kilku fajnych gamemodów, niestety za cenę drugiej gry AAA. To największa bolączka Ubi, ceny, kosmiczne, całkowicie nie dostosowane do rynku a co najgorsze to gra MMO, żeby nazbierać ciekawe auta, podtuningować je najlepiej płacąc żywą gotówką. Nie fajne

Wreckfest, wielkie poruszenie końca roku, długo musieliśmy czekać za jakimikolwiek updatami,, od października praktycznie co chwila coś dają, gra na prawdę przez ostatnie 2 miesiące zyskała 3 x więcej niż przez wcześniejsze 10. Bardzo dobry multiplayer, możliwości, jak i sama grafika z optymalizacją już stoją na bardzo wysokim poziomie.

Spin Tires, podobna sytuacja, zapomniany przez dev's produkt. nagle mega patch, jednak gra nadal jest nie dokończona a moderzy czekają na oficjalny Steam workshop dla map.

Ciekawe podsumownie gram.pl

 

Najlepsze 2015

http://www.gram.pl/n...anzy-gier.shtml

 

Najgorsze 2015

http://www.gram.pl/n...anzy-gier.shtml